piątek, 26 września 2014

Siedem grzechow glownych

Jako że po kilku przychylnych i masie nieprzychylnych komentarzy, powinienem zaprzestać procederu zwanego blogowaniem, ale na złość babci, odmrożę sobie uszy. Opisałem, we względnie streszczonej wersji, nałogi a teraz przejdźmy do siedmiu grzechów głównych. Co ciekawe dla tych, co kościół katolicki uważają za jedyny i właściwy, owe siedem nie jest wymienione w biblii. Zapewne każdy katolik przeczytał stary i nowy testament to i wie, a informację tą umieszczam dla heretykow, innowierców i tych co ich to wcześniej obeszło. Siedem grzechów zostało spisanych okolo 370 roku po Chrystusie (obierając jego obecność na tym padole łez za pewnik), przez człowieka którego tożsamość jest ogólnie nieznana, ale kościół katolicki przytulił jego prace. Widzę, że rozpisuję się za bardzo na tematy religijne, ale uwierz odbiorco, ma to cel. Dobra, jedziemy, mój ulubiony grzech pierwszy....  Stop, nie wyjaśniłem po co te dywagacje..  ponieważ jeśli któryś z nich trawi twe trzewia, to pewny być możesz, że biznes twój polegnie. ..
Pierwszy: pycha.
 świetny on jest, samouwielbienie, jak ja głęboko się tarzam w tym bajorku, w sumie jakby ludzie w całości byli pyszni, wiele by to ułatwiło,  ale niestety / stety różni jesteśmy. W czym ten szatana ulubiony grzech przeszkadza?  W niczym, ale to moje prywatne zdanie, a narcyzem jestem. Każdy przywódca, lider musi mieć ten pierwiastek żeby nim być, ale pamiętać trzeba, że wraz z rolą lidera wiąże się wielka odpowiedzialność. Kochaj siebie na równi z bliźnim,  nie myśl że jesteś od innych lepszy. Możesz być np w bierki, ale to nie czyni cię lepszym. Kochaj bliźniego jak siebie samego, mówi jedno z ważniejszych przykazań, i tego sie trzymajmy.
Kolejny z ukochanych grzechów.. Chciwość.  Tu trzeba pewne rzeczy sprostować. Nie ma nic złego w posiadaniu dużej ilości gotówki, ale jeśli zdobywanie i posiadanie jej jest celem nadrzędnym, to mamy problem. Pomyśl jak by to bylo nie mając nic, i potem pomyśl jak jest mieć wszystko czego zapragniesz.  Zaskakująco nic z tego nie jesteś w stanie zwizualizować. Chciwy pan kończy sam, jak mówi porzekadlo, które właśnie wymyśliłem. Lepiej być biedakiem w krainie bogaczy, niż bogaczem w krainie biedaków.

Nieczystość. Fajna sprawa,  łatwo popaść;  raz jajek nie umyjesz i grzeszysz. Seryjnie,  kiedy człowiek staje się nieczysty?  Pomijając higienę osobistą, zawsze kiedy zgrzeszy. Pod to mozna podciągnąć w zasadzie wszystko.  Co ma to wspólnego z biznesem?  Wiele.  Czystość moralna odgrywa tu istotną rolę, pomyśl czy kupiłbyś nawet kilo gwoździ od kogoś, kto twoim subiektywnym zdaniem jest nieczysty moralnie?   Odpowiedź jest prosta... Tak, kupiłbyś, o ile jest to jedyny sprzedawca gwoździ w okolicy. Hmm.. Kto używa takich zwrotów " nieczysty moralnie". Po prostu jeśli uważasz gościa za matoła, to ograniczasz świadomie i nieświadomie wszelkie z nim kontakty. Jednak to, że o kimś masz odmienne zdanie, nie musi świadczyć, że osobnik ten jest moralnie niepoprawny,  wyznacznikiem moralności niestety jest społeczeństwo. Jeśli ono uzna lub przymyka oko na zachowanie ogólnie uznawane za niemoralne, staje się ono moralnym, ale też pamiętac należy że np to co może ksiądz, piekarzowi już nie ujdzie na sucho.
Zazdrość.  Bardzo polski grzech. Podobała mi się modlitwa z filmu " dzień świra ". Polecam. Nie opłaca się zazdrościć, zazdrość zżera od środka i w zasadzie oprócz niszczenia nic nie robi.  Rzadko zazdrość popycha do czynów pozytywnych. Właśnie mi droga przyjaciółka zarzuciła, że piszę coś, co do czego sam się nie stosuje.  Droga niewiasto, wbrew pozorom się stosuję,  a treści te, to rodzaj poukładania właśnie drogi. Zazdrość to też mój grzech, ale kontroluję go jak pozostałe.  Grzeszenie to część ludzkiej natury i nie maczając ręki w tej czarze goryczy, nie możesz osiągnąć ewerestu swoich marzeń. Jak yin i yang opisuje istotę dwóch przeciwstawnych pierwiastków, tak musisz zgrzeszyć, żeby poznać rożnice pomiędzy dobrem i złem. Ale odszedłem od tematu.
Łakomstwo - to opisane przy ostanim wpisie o nałogach.  Więc się powtarzać nie będę. Jedz i pij jak człowiek, nie świnia i będzie ok, świni też nie jedz. Tyle.
Gniew. Pisząc ten artykuł uświadamiam sobie jak słaby jestem. Nałogi przerobiłem w całości dogłębnie i zapamiętale. Grzechy to w zasadzie historia mego życia. Gniew to grzech każdego niecierpliwego, narwanego i rozczarowanego osobnika płci obojga. Stoisz w korku i wyklinasz na wszystko,  życie jest ciężkie,  żona wkurza,  chcesz pochodzić na chandrę w deszczu, a tu kurwa nie pada,  wiele rzeczy może cię wyprowadzić z równowagi.  To właśnie pożywka dla negatywnych emocji, gniewu, frustracji itp. Spokój cechuje ludzi osiągających swoje cele.  Gniew to emocja i jak każda może być kontrolowana,  nie pozwól jej zawładnąć chwilą, ponieważ często prowadzi to do nieowracalnego.
Haha i mamy lenistwo - skoro tutaj dotrwałeś, znaczy nie trzeba o tym pisać za dużo. Jesteś leniwy - osiągniesz odciski na dupie od siedzenia na kanapie. Sukces to dla Ciebie słowo.. Tylko.
W kolejnym odcinku moich wypocin zaatakujemy w końcu cel główny.  Oczywiście o ile już odbyłeś odwyk alkoholowy, kokainowy i biegasz tylko jak masz ochotę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz